• Wpisów:27
  • Średnio co: 109 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 01:06
  • Licznik odwiedzin:24 001 / 3055 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jeny, ostatni raz byłam tutaj ponad rok temu...ile się przez ten czas pozmieniało
ale najpierw się wytłumaczę dlaczego musiałam przestać pisać, mój kochany mężczyzna dowiedział się o tym i zaczął tutaj zaglądać, trochę zbyt łatwe zadanie miał dzięki niemu
A więc od tej wycieczki z przed roku wszystko się zaczęło, od tamtej pory jesteśmy razem i nawet już razem mieszkamy Tak wyszło gdy się wprowadzaliśmy do akademika, mogliśmy wybrać albo 2 oddzielne budynki i bardzo złym stanie albo najlepszy standard i wspólny pokój. Ryzyko się opłaciło - jak na razie
No i oczywiście od października jestem studentką-Budownictwa miało być co innego ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i nie żałuje Tylko trochę daleko mam do domu, bo jakieś 400km. Więc w pociągu spędzam minimum 8h, nasze kochane PKP Niestety nie ma zbyt wielu fajnych połączeń do Koszalina.
To tak tyle z tych główniejszych informacji Ciężko streścić rok życia w kilku linijkach..



Podobno pana Misiastego wzięłam na księżniczkę, trzeba mnie było ratować

no i nie ma niczego lepszego lepszego niż zasypianie, przytulając się do ukochanej osoby
nawet gdy zabiera kołdrę i trochę się kręci w nocy P
  • awatar Gość: życzę Ci...duuuużo szczęścia i samych wspaniałych chwil u boku ukochanego :)
  • awatar Gość: najważniejsze, że jesteś szczęśliwa :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Weekend pełen wrażeń. Sobota-10:30 wyjazd do Wawa. Powrót 23:30 kilka godzin nas nie było.. Mała wycieczka z przygodami. Nigdy więcej nie będziemy sobie urządzać spacerów po stolicy..kiepsko nam wychodzą. Naszczeście "dżemanie" na ranieniu wychodzi nam znacznie lepiej;D
i trzymanie za "łapki"
Te dwie rzeczy skutecznie rozpraszają uwagę oraz senność spowodowały, to że zostawiłam HTC w pociągu.. Na szczęście prawie bez problemu go odzyskałam.. Nie licząc małej wycieczki do Nasielska dzisiaj rano rodzinną ciężarówką-Zafirą.
Chociaż "dzięki" temu niemiłemu wrażeniu miało miejsce inne..




Tylko jak mu powiedzieć, że do tej pory nigdy tego nie robiłam... ?? O ile już sam się nie domyślił po moich umiejętnościach w tej dziedzinie...
 

 
Nadal nie mogę doczyścić butów po wczorajszym spacerze.. Deszcz, las i trampki okazuje się że nie są najlepszym połączeniem.. Okazało się też że nie jestem przyzwyczajona do chodzenia "za rękę" z kimś..i niestety albo może i stety będę musiała się do tego przyzwyczaić.

Przyzwyczajenia wymagają dużej ilości treningów.. Jurto zaczynam pierwszy trening, wybieramy się razem do Warszawy.

Może stolica przyczyni się trochę do skończenia z buziakami w policzek...są słodkie i od czegoś trzeba było zacząć
Ps. Ostatnio mam wrażenie że dokładnie tak zachowują się moje pieniądze...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dawno już tu nie zaglądałam,ostatni wpis 57 dni temu.. Od tamtego czasu trochę rzeczy się pozmieniało. Głownie to że matura się zbliża i to nieubłaganie, a ja nadal nie wiełam się porządnie za naukę.. Albo może to że "odkryłam" wśród swoich znajomych pewnego bruneta, który ma wręcz hipnotyzująco niebieskie oczy. Coś jak własny odpowiednik Damona w "ugrzecznionej" wersji.Nie gryzie i bardzo umila czas.
Ma na dodatek słodką młodszą siostrę, Wiktorię.Ciekawe czy lubi koleżanki starszego brata..
Słodka zupełnie jak ten króliczek..


Mimo usilnych starań nadal "zasypiam" do szkoły. Wstaje 30min wcześniej i nawet udaje mi się rano łóżko pościelić "na wszelki wypadek" ale to w żadnym wypadku mi nie przeszkadza się spóźniać na 1 lekcje.


I nie mogę się już go doczekać,z 2 powodów: upragniony weekend i wypad z dziewczynami na piwo( świętowanie 19stki Gosi)

Po ostatnim wypadzie do Olsztyna przybyły mi dwie rzeczy z nowej kolekcji H&M: wiosenny płaszczyk i kwiatowa bawełniana sukienka.

Jak na jeden raz wystarczy tych "newsów"
  • awatar ChudaMaruda: Też tak mam ostatnio, że niezależnie o której wstanę i tak się spóźnię na tą 1 lekcje xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

I realy do!!!
Po 3 tygodniach wróciłam dzisiaj do szkoły. Zdarzyłam już zapomnieć jak tam jest głośno i tłoczno. A w szczególności jak daleko jest do domu. Po powrocie byłam tak padnięta, że ucięłam sobie małą ok 6 godziną drzemkę
(przez co znowu nie poszłam na angielski )




Nie wolno mi pić, a teraz co weekend jakaś okazja jak nie częściej... ;/







 

 
Ostatnio zamieniam się w potwora kiwi przez ostatnie 3 dni sama zjadłam kilogram, jak nie więcej.
chociaż nie tylko potworkiem od kiwi, bo słodycze z szafki znikają w zastraszającym tempie. Jak by tego było mało dogadzam sobie robieniem pizzy czy frytek..


Rozglądam się za telefonem. Druga propozycją, bardziej pożądaną niż BlackBerry jest iPhone, zostaje mi jeszcze do wyboru HTC. Mój wybór jest uzależniony od kwoty jak dostanę z ubezpieczenia














Dzisiaj oglądałam odcinek Pamiętników Wampirów i nie mogłam oderwać oczu od Damona Z odcinak na odcinek wręcz się w nim zakochuje i za każda raza mam nadzieje ze Elena wkońcu wybierze tego przystojniejszego brata




Wybaczcie lenistwo, i nie przycięte zdjęcie ale nie moge sobie przypomiec jakiego programu do obróbki zdjęć urzywałam na PC'cie.
  • awatar Gość: Damon <3 Dlaczego tak rzadko spotyka się tak przystojnych facetów, hę? :P
  • awatar Malkavian: Mi wystarczy iphone 4 ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj pierwszy raz od wypadku wyszłam z domu Jestem z siebie dumna bo doczłapałam się aż do Biedronki Fakt faktem że dzisiaj nie mogę się ruszyć z łóżka ale to inna bajka.. Dzisiaj planuję odwiedzić Kaufland, tyle że z podwózką( znajduje się stanowczo za daleko)

Czas na czyszczenie dysku starego PC'ta odkryłam że znajduje się na nim niewyczerpany zasób obrazków różnej maści To część z nich:











 

 
Czemu babcie muszą być najgłośniejsze w kolejce do lekarza i nigdy nie mogą zaczekać?! Czekając dzisiaj w kolejce do chirurga, stwierdziłam, że najgorszy możliwym gatunkiem pacjenta są emerytki. Narzeka na wszystko, wszystko jej wolno i dosłownie o wszystko się wykłóci i upomni. Miałam to nieszczęście, że bardzo głośna i wszędobylska babcia siedziała obok mnie. Gdyby nie to że musieli mi już zdjąć szwy to z chęcią bym zwiała do domu...
Dostałam receptę od pani doktor, pobyłam się nylonu z głowy i przymusowe leżenie i odpoczywanie tak jeszcze do końca tygodnia..
I jak zawsze na sam koniec kilka wartych uwagii moim zdaniem obrazków.









szukam telefonu bo mój obecny trochę szwankuje
jedna z opcji jest kupienie sobie Blackberry


A to powinnam mieć na poczcie głosowej

Udało mi się znaleźć fotkę naszego auta i swojej ulubionej czekolody
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem z siebie dumna, że wytrzymałam na studniowce do północy a nawet dłużej. Niestety później odebrał mnie już tata.. Za to do teraz odczuwam swoje sobotnie szaleństwo(wyszłam aż 2 razy do kołeczka). Wybaczcie brak zdjęć z tej imprezy ale niestety moja fryzura i kondycja wołają o pomstę do nieba.. Nigdy nawet nie podejrzewałam, że kichanie potrafi być takie bolesne;/ tym bardziej że będę miała problem z dojściem do łazienki we własnym domu i to zupełnie na trzeźwo I jak do tej pory mam 2 przymusowy tydzień wolnego

Dla osłody kilka fajnych fotosów


















 

 
Jak to fajnie mieć dzień wolny w środku tygodnia. Z tym że potwornie jest po nim wracać znowu do szkoły ;/
Mocno do tyłu jestem z notkami, nie podzieliłam się z wami jak mi minoł nowy rok, a o świętach już nie wspomnę. A propos świat to w tym roku Św. Mikołaj się nie spisał.Za to sylwestra spędziłam u przyjaciółki w Gdyni. Od środy pomagałam jej w przeprowadzce, ledwo zdarzyłyśmy do sylwestrowej popijawy W życiu jeszcze się tak nie upiłam.. chociaż nie wiem czym tu się chwalić ;/
Sylwestra uważam za udanego, mimo całej harówki związanej z przeprowadzką. Droga powrotna to zupełnie inna bajka. Pociąg powrotny miałam z Gdyni o 14.49 z przesiadką w Olsztynie na którą miałam jakieś 5 do 10 minut. Kochane PKP już w Gdyni miało 10min opóźnienia,a zanim dojechałam do Olsztyna zrobiło się 45. Oczywiście okazało się że nie ma już żadnego połączenia do Mławy i mogę najwyżej dojechać do Nidzicy skąd będzie musiał mnie odebrać tata. Na ten pociąg czekałam prawie 3h. Siedziałam sobie kulturalnie na dworcu z ogromną walizą popijając kawę z kartonowego kubeczka, gdy ni stąd ni zowąd jakiś rudy koleś zaczoł swój wywód na temat trudności w podróży. Ewidentnie i bardzo nie udolnie próbował mnie poderwać. Do domu wróciłam po 8h podróży z przygodami. Do tej pory jeszcze jestem wykończona

Po długim wywodzie czas na czyszczenie pulpitu














 

 
Odkryłam w sobie chęć nauki gry w szachy, albo raczej nieudolna probe grania w nie na VAIO
Idzie mi świetnie, ani razu jeszcze nie wygrałam i jeszcze sporo mi brakuje, żeby dowiedzieć się o co tam chodzi
Przypomniałam sobie też jak wielką frajdę może sprawić rzucanie się śnieżkami



Nie wspominając o tarzaniu się w śniegu.. miło jest się tak beztrosko pobawić

Nie wiem dlaczego taką samą sielska radość dają mi śnieżne kule, kolorowe karuzele i światełka






A'propo światełek to muszę zamontować moje Gwiazdy na firance
 

 
Zaniedbuje bloga i to stanowczo, ostatnia notka z przed 40 dni.. A trochę się działo
Przy okazji odwiedzin Domi udało mi się znaleźć sukienkę na studniówkę i jestem potwornie szczęśliwa z tego powodu. Wypatrzyłam ją w H&M"ie, czarna do kostek na ramiączka i miała bardzo przyzwoitą cenę ;P
Zagrzebałam nawet topór wojenny z największym wrogiem. Co mnie samą bardzo zdziwiło..
Mam też nowego pupila bo starego musiałam niestety już pożegnać.. Ma na imię Tośka i jest nadpobudliwym, rudym myszoskoczkiem
No i dorobiłam się nowego komputera nareszcie więc potrwa to chwilę zanim odzyskam moją galerię obrazków ze stacjonarnego proszę uzbroić się w cierpliwość
 

 

Z wyjątkami gdy w sobotę też muszę iść do szkoły!
Uciełam sobie dzisiaj małą poobiednia drzemkę- trwała 6h Znalazłam gdzieś ostatnio pozycje w których zasypiamy..
"The Leap Frog" szkoda że nie "The Static Cling"
 

 
Doznałam wczoraj niezłego szoku.. Po wiadomości, że moja przyjaciółka się zaręczyła! Moja Domi ma narzeczonego, ale najlepsze jest to że ślub planują na czerwiec.. Szok! Ale swoją drogą pierścionek ładny wybrał





I jak tak na nich parzyłam to mdliło mnie jeszcze bardziej niż zazwyczaj..
trochę jej zazdroszczę Pana Właściwego






Oby się w nich ten entuzjazm nie wypalił i szczęści nie prysło jak bańka mydlana..
Dlatego trzeba było to opić wczoraj



  • awatar Gość: wbijaj!! http://www.zapunktuj.pl/rejestracja,74646.html do wygrania ciekawe nagrody, wystarczy sie zalogowac, do wygrania telefony, doladowania do telefonow a nawet PSP i wiele innych ciekawych nagrod, zarejestruj sie !!;)
  • awatar czarnalukrecja: 3 :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jutro ma wpaść wujcio z Olsztyna. Byliśmy u niego tydzień temu zobaczyć synka- Bartek. Ma 5 miesięcy i jest słodziutki
Oglądałam dzisiaj nowy odcinek Pamiętników Wampirów
i jak zawsze gapiłam się na Damona Salvatore, te jego oczy po prostu hipnotyzują






 

 
Przez ostatnie 3 dni żyłam w potwornym stresie.. Dzisiaj rano miałam egzamin na prawo jazdy i ZADAŁAM za pierwszym razem! Może się wydawać nic takiego ale w Ciechanowie norną jest, że do praktycznego egzaminu podchodzi się przynajmniej 3 razy. Ciesze się że mam to już za sobą i nigdy więcej nie chciała bym tego powtarzać, bo do tej pory jeszcze się nie uspokoiłam a zdawałam o 9.



Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po powrocie do domu było pójście spać.




a potem mała wyżerka


 

 
Oficjalnie uznaję środę za najbardziej meczący dzień w tygodniu. W którym nie wiadomo za co się zabrać. Zachciało mi się zdawać rozszerzony angol na maturze ale będę walczyć

Chociaż w pewnych momentach nawet kawa nie pomaga..




Ostatnio na samo wspomnienie o egzaminie świat mi wiruje ze strachu.. skoro już teraz panikuję to co będzie na egzaminie?!

Może totalny luz?- Oby..
  • awatar czarnalukrecja: też nienawidzę środy. :D śliczne zdjęcia
  • awatar exAupair: Ale pamiętaj, że w środy jest Top Model. Cotygodniowe święto kobiet ;P i język podszkolisz od Dżoany.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak ja nie lubię poniedziałków (szczególnie po długich weekendach i wstawaniu o 13 )



Efektem było cotygodniowe spóźnienie na niemiecki, ale to nie moja wina że mam dość daleko do szkoły

Ostatnio dość gorącym tematem jest u mnie studniówka.. chociaż broniłam się rekami i nogami to jednak dałam się wciągnąć w studniówkowe szaleństwo. Rozpaczliwie szukałam sukienki i chyba znalazłam ( wymagane jest żeby sukienka była biało czarna preferowany biały gorset i czarna długa spódnica..)





Pomysł jest tylko jeszcze potrzebna krawcowa która uszyje coś takiego zdaje sobie sprawę że dekolt będzie inny ale coś się wymyśli..
A co wy sądzicie? Może być na studniówkę ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Udało mi się ostatnio wydębić od Miśki fotki na których bawiła się samowyzwalaczem.







A to zdaje się są obiektywy

Znalazł się nawet kawałek mojej książki
 

 
Przeżyłam weekend a to już coś Szczególnie jeśli świętuje się swoje 18 urodziny

Chociaż mam z tego powodu małe załamanie nerwowe - czuje się poprostu STARA (powiedzcie że nie oszalałam...)


Mam też mały dylemat czy zaszaleć i kupić sobie gitarę czy oszczędzać kazdy grosz na Mac Booka ?

czy








albo miec wszystko w głebokim powazaniu i zamiast laptopa iPada ( poleca ktoś? )


A tak pozatym to chcę loda


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nareszcie piątek, chociaż i tak z weekendy nici.. A tak chciałam ten weekend spędzić śpiąc do południa, i w piżamie oglądać seriale. Zaczęły się nowe sezony Dr Hous'a, Kości i Chirurgów
Zapisałam się w końcu na kurs maturalny z angola 4 października pierwsze zajęcia. Chyba zwariowałam ale zamierzam zdawać rozszerzony angol na maturze
Szukam jakiegoś ciekawego pomysłu na wystrój pokoju, który by pasował do czekoladowej rogówki z beżowymi poduchami
A to to co mi wpadło najbardziej w oko















 

 
Dopiero co rok szkolny się zaczoł a ja na nic nie mam czasu... ale co zrobić matura w końcu w tym roku

Jestem potwornym śpiochem i zmobilizowanie się do wstania z łóżka o 6 jest ja wejście na Mount Everest- graniczy z cudem

więc wstaje po 7 i nie mam czasu nawet na kawę
nie mówiąc o śniadaniu
Nie macie wrażenia, że łóżko wręcz do was mówi rano "Zostań ze mną"? Bo ja mam wrażenie, że moje krzyczy: "Tu jest cieplutko i milutko, zostań jeszcze chwile przecież nigdzie Ci się nie spieszy"
  • awatar kolor abstrakcji: Mam tak samo! Kołdra zawsze z rana jest najcieplejsza i najprzyjemniejsza, a poduszka tak miękka jak nigdy... dlatego tak trudno jest się wyślizgnąć z łóżka. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wykorzystuję wakacje do końca
Czyli pojawię się w domu dopiero we wtorek, dobrze po 20





Uzupełnię wpis odpowiednimi obrazkami jak już będę w domu
 

 
Jak ja nie cierpię pakowania !!!
Z wielkim bólem ale jakoś udało mi się skończyć,

no prawie
ale jak tylko jutro rano znajdę się w pociągu, natychmiast zapomnę o tym nieszczęsnym pakowaniu
nie jestem rannym ptaszkiem wiec rano będę na kolanach wielbić wynalazcę ekspresu do kawy
jeżeli chcę zdarzyć na pociąg
w końcu to ostatni weekend wakacji i trzeba jeszcze poszaleć a nie spać do południa
i przy okazji wyrwać jakieś ciacho >
 

 

niema to jak odpoczywać po jeździe z kawałkiem ciasta czekoladowego i kubkiem gorącego mleka

przed pakowaniem trzeba sobie porządnie odpocząć
 

 

która dziewczyna nie lubi czuć wiatru we włosach ?
i taplać się nad brzegiem morza z przyjaciólmi
i nie tylko
  • awatar Gość: cudowne zdjęcia <3
  • awatar carterdish: zapraszam na rozdanie! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

kto by ich nie kochał

ciasteczka tez szczególnie te z owocami i czekoladą

i oczywiście zakupy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›